18.1 C
Warszawa
poniedziałek 25 maja • 2026
Strona głównaROZRYWKA„Tu marzenia startują jak rakieta”. Twórca Kosmicznego Rancza o świecie wyobraźni, edukacji...

„Tu marzenia startują jak rakieta”. Twórca Kosmicznego Rancza o świecie wyobraźni, edukacji i kosmicznych emocji – Wywiad z Tomaszem Wielemborkiem

Są miejsca, które powstają z biznesowego planu. I są takie, które rodzą się z dziecięcej fascynacji, marzeń oraz potrzeby stworzenia czegoś, czego wcześniej po prostu nie było. Kosmiczne Ranczo to właśnie taki projekt — niezwykłe połączenie parku rozrywki, edukacji i świata science fiction, które przenosi dzieci i dorosłych w rzeczywistość rodem z filmów o międzygalaktycznych podróżach.

Za tym konceptem stoi człowiek, który od lat udowadnia, że wyobraźnia może stać się realnym miejscem na mapie Polski. W rozmowie opowiada o inspiracjach „Gwiezdnymi Wojnami”, edukacji przez emocje, współczesnych dzieciach wychowanych w świecie TikToka i o tym, dlaczego kosmos wciąż działa na naszą wyobraźnię silniej niż jakikolwiek ekran.

To historia o marzeniu, które nie potrzebowało wielkich dotacji ani korporacyjnych struktur — tylko odwagi, pasji i wiary w to, że nauka może być przygodą. A wszystko wskazuje na to, że sezon 2026 wyniesie Kosmiczne Ranczo jeszcze wyżej.

Wywiad z Tomaszem Wielemborkiem, twórcą Kosmicznego Rancza.

fot: Alicja Rzepa – Kosmiczne Ranczo

Kiedy pojawił się moment, w którym pomyślał Pan: „Stworzę miejsce, jakiego w Polsce jeszcze nie ma”?

Tak naprawdę ten moment pojawił się już kilkanaście lat temu. Współtworzyłem wcześniej inny park tematyczny – Farmę Iluzji – która również była projektem bardzo unikalnym. Już wtedy bliski był mi temat tworzenia miejsc wyjątkowych. Co ciekawe, tamten projekt początkowo także miał być bardziej kosmiczny, ale z różnych względów wybraliśmy inną drogę. Po latach wróciłem do swojej największej pasji: kosmosu, science fiction i marzenia o stworzeniu miejsca naprawdę niepowtarzalnego. Myślę, że park, którego bohaterami są przyjaźni kosmici, to koncept unikalny nawet w skali świata.

Kosmiczne Ranczo łączy park rozrywki, edukację i świat science fiction. Skąd taka inspiracja?

To po prostu połączenie moich pasji. Od dziecka uwielbiałem wesołe miasteczka, kino i fantastykę naukową. Dorastałem w latach 80., kiedy filmy takie jak Gwiezdne Wojny czy E.T. mocno działały na wyobraźnię. Kosmos zawsze mnie fascynował, więc naturalnym krokiem było stworzenie miejsca, które łączy rozrywkę, klimat przygody i edukację.

Dlaczego edukacja przez doświadczenie działa lepiej niż tradycyjne metody?

Bo sami najlepiej pamiętamy to, co nas naprawdę poruszyło. Ze szkoły najmocniej zapamiętałem wycieczki, planetarium, eksperymenty i momenty, kiedy można było czegoś dotknąć, zobaczyć lub przeżyć. Wiedza zdobywana przez emocje zostaje z nami dużo dłużej. Bardzo wiele rzeczy, które wiem dziś, nie wyniosłem z podręczników, ale właśnie z doświadczeń, programów popularnonaukowych jak SONDA, czy odwiedzanych miejsc.

Czy dzieci wychowane w świecie TikToka nadal potrafią zachwycić się nauką i kosmosem?

Tak, choć to większe wyzwanie niż kiedyś. Dziś dzieci są przyzwyczajone do szybkich bodźców, ale właśnie dlatego warto tworzyć miejsca, które oferują coś realnego – prawdziwe emocje, kontakt z przestrzenią, zabawę i odkrywanie. Widzimy, że temat kosmosu nadal działa na wyobraźnię dzieci i dorosłych. To temat ponadczasowy.

Co dziś najbardziej blokuje potencjał młodych ludzi?

Nie wskazałbym jednej rzeczy. Szkoła ma ogromną wartość i pracuje w niej wielu fantastycznych nauczycieli, ale system czasem nie nadąża za zmieniającym się światem. Dużym wyzwaniem są też social media i nadmiar treści, w których trudno oddzielić wiedzę od dezinformacji. Młody człowiek bombardowany sprzecznymi komunikatami ma dziś trudniej niż kiedyś.

Tworząc Kosmiczne Ranczo, był Pan bardziej przedsiębiorcą, wizjonerem czy dzieckiem spełniającym marzenia?

Chyba po trochu wszystkim naraz. Wizja zawsze wyprzedzała możliwości finansowe, bo Kosmiczne Ranczo nie powstało za wielkie publiczne pieniądze ani dotacje. To prywatny projekt rozwijany krok po kroku. Ale właśnie dzięki temu jest w nim dużo autentycznych marzeń – choćby możliwość budowania scenografii inspirowanych ukochanymi filmami science fiction.

Która z nowych atrakcji sezonu 2026 jest Panu najbliższa?

Bardzo czekam na nowy symulator kosmiczny. To będzie atrakcja, która wyniesie park na zupełnie nowy poziom i będzie czymś naprawdę wyjątkowym na skalę kraju.

Czy był moment, który utwierdził Pana, że ten projekt ma sens?

Takich momentów jest mnóstwo. Najbardziej poruszające są chwile, gdy dzieci przytulają maskotki naszych bohaterów albo nucą naszą piosenkę. Wtedy widać, że stworzyliśmy coś, co naprawdę buduje emocje i wspomnienia.

Gdyby mógł Pan zmienić jedną rzecz w polskiej edukacji już jutro?

Ha! Oczywiście więcej wycieczek. Minimum jedna ciekawa wyprawa edukacyjna miesięcznie. Nauka nie powinna zamykać się wyłącznie w czterech ścianach.

Jak wyobraża Pan sobie Kosmiczne Ranczo za 10 lat?

Na pewno większe, ale nadal z rodzinnym charakterem. Mamy jeszcze sporo pomysłów i przestrzeni do rozwoju. Być może pojawią się także miejsca noclegowe – na przykład kosmiczne domki. A może z czasem kolejne projekty rozrywkowe. Jedno jest pewne: nadal będziemy rozwijać miejsca, które dają ludziom radość.

Jak patrzy Pan na teorie spiskowe dotyczące kosmosu?

Teorie spiskowe były zawsze, ale social media bardzo zwiększyły ich zasięg. Dziś dodatkowo dochodzą narzędzia AI, które mogą tworzyć fałszywe obrazy i treści. To wyzwanie naszych czasów, ale wierzę, że fascynacja prawdziwą nauką i odkrywaniem świata nadal będzie silniejsza.

Wywiad przeprowadził: Piotr Leleń

Zobacz również

SKOMENTUJ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Artykuły

Komentarze