Reprezentacja Polski kobiet pokonała w Tallinie Estonię 87:68 w ramach kwalifikacji do EuroBasketu 2019. Kolejny mecz już w środę – rywalkami w Mińsku będą Białorusinki.

Biało-Czerwone w pierwszych minutach spotkania pokazały sporo energii i dzięki akcjom Magdaleny Ziętary prowadziły 8:3. Gospodynie nie chciały pozwolić rywalkom na rozpędzenie się i krok po kroku odrabiały straty – po zagraniu Birgit Piibur zdobyły minimalną przewagę. Polki później zanotowały mały zryw ofensywny i dzięki trafieniom Agnieszki Skobel były już lepsze o siedem punktów. Ostatecznie po 10 minutach meczu było 23:17 dla zespołu trenera Arkadiusza Rusina. Trafienie Pauliny Misiek w drugiej kwarcie dało nawet 10 punktów przewagi Biało-Czerwonym. Naszą kadrę trudno było w tym fragmencie zatrzymać – Misiek złapała rytm i dzięki jej kolejnym akcjom było już 37:21. Reprezentacja zaczęła dzięki temu kontrolować wydarzenia na parkiecie, świetnie wykorzystując niedoskonałość obrony Estonek. Co prawda uaktywniła się Mailis Pokk, ale ostatecznie po pierwszej połowie Polki wygrywały 49:35.

Trójka Weroniki Gajdy na początku trzeciej kwarty dawała kadrze nawet 21 punktów przewagi. Rywalki korzystały z tej samej broni, dzięki czemu lekko zmniejszały straty. Późniejszy przechwyt Magdaleny Ziętary i łatwe punkty uspokajały sytuację naszego zespołu. Polki spokojnie prowadziły grę i utrzymywały swoje wysokie prowadzenie. Ostatecznie po 30 minutach i trafieniach Katarzyny Trzeciak było 72:51. Czwarta kwarta już niczego nie zmieniła, bo Biało-Czerwone miały mecz pod całkowitą kontrolą. Gospodynie nie były w stanie efektownie zbliżać się do zespołu trenera Rusina. Reprezentacja odniosła pewne zwycięstwo – 87:68.

– Taka liczba strat nie powinna nam się zdarzać z tego typu rywalem. To dobra sytuacja, że wszystkie dziewczyny pograły – i to maksymalnie 22 minuty. Kilka zawodniczek zaprezentowało się z bardzo dobrej strony, szczególnie w ataku. Byliśmy, jako drużyna, bardzo skuteczni. Jednak przed meczem z Białorusią musimy poprawić wiele elementów – mówił zaraz po spotkaniu trener Arkadiusz Rusin.

Mecz Białoruś – Polska już w środę (14.02.2018) o godz. 17.00. Transmisja w TVP Sport.

 

Estonia – Polska 68:87 (17:23, 18:26, 16:23, 17:15)

Estonia: Pokk 19, Bratka 15, Anderson 10, Asi 8, Koster 8, Piibur 5, Pulk 3, Korjus 0, Nikolai 0, Lilleallik 0, Rits 0, Uiga 0

Polska: Gajda 15, Skobel 13, Trzeciak 11, Kaczmarczyk 9, Misiek 9, Pawlak 8, Ziętara 8, Żurowska-Cegielska 8, Witkowska 6, Adamowicz 0, Dobrowolska 0, Szajtauer 0

(źródło: koszkadra.pl)

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

W CZWARTEK 15 LUTEGO STARTUJE TURNIEJ FINAŁOWY PUCHARU POLSKI

Osiem drużyn Energa Basket Ligi, siedem spotkań, cztery