Garnitur szyty na miarę – dlaczego warto zainwestować? O tym opowie Wam autor bloga Mrmature.pl, Grzegorz Czepułkowski.

Zapewne większość z was kupuje garnitury w sklepie, ponieważ nie ma takiej potrzeby – dress codu – w pracy, by być codziennie ubranym w garnitur. Kupuje więc go na specjalne okazje. Część z was musi inwestować w garnitury, ponieważ wasza profesja wymaga takiego ubioru, na co dzień. Zarówno dla pierwszej jak i drugiej grupy moje wskazówki powinny się przydać.

Kupując garnitur w sklepie kupujemy garnitur gotowy, tzw. ready to wear ( RTW). Jest to garnitur, którego miara i stopniowanie rozmiaru zostało uszyte na modela, który w tym garniturze będzie wyglądał wspaniale. W końcu został uszyty na miarę na niego. Każdy z nas jest inny, niesymetryczny. Trafić na taki garnitur, w którym wyglądałbym wspaniale jest naprawdę ciężko. Wiem, ponieważ sam mam z tym problem. Jak całość jest OK to okazuje się, że rękawy mam za długie. Jak rękawy i szerokość jest w porządku to np. z karczkiem jest coś nie tak, bo np. odstaje itd. Poza tym, wszystkie garnitury szyte są symetrycznie, czyli lewa strona odpowiada wymiarom prawej. Podyktowane jest to tym, żeby garnitury pasowały w miarę możliwości do jak największej ilości mężczyzn.  I traf tu na dobry garnitur. Tu zapraszam po porady przy kupowaniu gotowego garnituru http://mrmature.pl/nowy-garnitur-na-co-warto-zwrocic-uwage/

Wracamy ostatnio do czasów, w których nie było produkcji masowej i wszystko było szyte na miarę. I to miało sens. Pojawiło się ostatnio wielu krawców, którzy oferują usługi szycia garniturów na miarę. Jest to coraz modniejsze, ponieważ jest to szycie, które uwzględnia tylko twoje wymiary, uwzględnia wszystkie twoje różnice w budowie no i jest oczywiście spersonalizowane.

Zobacz również: Broda – moda czy powrót do korzeni?

W sklepie możesz kupić tylko taki garnitur, który wisi na wieszaku. Masz do wyboru kilka kolorów, faktur tkanin, fasonów i na tym twój wybór się kończy. Szyjąc garnitur u krawca wybierasz materiał, grubość materiału, fakturę, kolor, podszewkę, kolor podszewki, dodatki, wykończenia, guziki itd. Jednym słowem masz wpływ na wszystko. Oczywiście krawiec podpowie ci czy coś do siebie pasuje czy nie, na co warto zwrócić uwagę, co będzie lepiej wyglądało, a co lepiej leżało itd. Garnitur szyty na miarę to coś wyjątkowego dla właściciela. Dobrze uszyty, jest jak druga skóra i wyglądasz w nim wyjątkowo.

Grzegorz Czepułkowski
Grzegorz Czepułkowski, fot. Leszek Bosak

Dobry krawiec przy zdejmowaniu miary uwzględni nawet to, że np. od noszenia torby z laptopem masz jedno ramię wyżej, a drugie niżej, co oczywiście wpływa później na długość poł marynarki oraz na spasowanie guzika z dziurką. Wierzcie mi, że takie niewielkie detale wpływają na całość w taki stopniu, że byście się zdziwili.

Ostatnio uszyłem sobie garnitur w pracowni krawieckiej, która zdejmuje miarę i wysyła dane do Włoch. Tam krawcy szyją i przysyłają gotowy garnitur do Polski. Jeżeli na drugiej mierze jest wszystko OK to po mniej więcej 3 tygodniach masz gotowy garnitur. Jeżeli trzeba coś poprawić to niewielkie poprawki robią już na miejscu. Włosi, jak pewnie wiecie wskazują kierunki w modzie na cały świat, więc dostałem garnitur z modnego źródła. Sami oceńcie jak się prezentuje. Kamizelka, w dodatku dwurzędowa podkreśla elegancję:

Grzegorz Czepułkowski
Grzegorz Czepułkowski, fot. Leszek Bosak

Garnitur szyty na miarę to dla mnie podkreślenie własnego Ja. Ciekaw jestem czy tych, którzy jeszcze nie szyli garnituru na miarę przekonałem do tego kroku? Firma, która uszyła mi garnitur to : http://www.spicco.pl/

Zobacz więcej na blogu Grzegorza Czepułkowskiego Mrmature.pl.

Zobacz więcej w kategorii: Moda

2 Komentarze

  1. fajny model 😀 Wie ktoś jak się nazywa?

  2. Ciekawie napisane.. choć ja nadal wolę wejść do sklepu, kupić i po kłopocie, z moją budową nie ma nigdy problemu na znalezienie czegoś fajnego

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

OTWARCIE NOWEGO SALONU OCHNIK W GALERII MOKOTÓW

Marka Ochnik już w przyszłym roku będzie celebrować